Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rodzina Stanislaski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rodzina Stanislaski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 czerwca 2021

Z nakazu sądu - zapowiedź.

7.07.2021

HarperCollins Polska

 

Dla Rachel była to srpawa jedna z wielu. Kolejny małoletni oskarżony o włamanie, któego z urzędu miała bronić. Rutynowy przebieg procesu nie stanowił dla niej zaskoczenia, nie przypuszczała jednak, że orzeczenie sądu będzie tak bezprecedensowe i że w takim stopniu odmieni jej życie...

opis wydawcy
 

Szczęśliwa pomyłka - zapowiedź.

 

7.07.2021 r.

HarperCollins Polska

 

 

Detektyw Aleksij Stanislaski od razu zwrócił uwagę na tę atrakcyjną blondynkę. Mocno umalowana i w seksownych ciuszkach głośno dyskutowała z miejscowymi prostytutkami. Aresztowano ją, by zadać kilka pytań w związku z prowadzonym śledztwem. Jednak Bess McKnee, znana scenarzystka, nie wystraszyła się, tylko ucieszyła z rozwoju sytuacji. Liczyła na to, że przystojny detektyw pomoże jej w zebraniu materiałów do serialu "Grzechy i kłamstwa"...

 

opis wydawcy


czwartek, 27 lutego 2020

Na zawsze razem.



Na książkę złożyły się dwie powieści o podobnej fabule dotycząca członków rodziny Stanislawski. To dość spora gromadna ludzi, dodajmy od razu wielce szczęśliwych, którzy wzajemnie się wspierają, obchodzą uroczyście rodzinne święta i celebrują zjazdy. Dość polsko brzmiące nazwisko, prawda? Otóż seniorowie rodu uciekli z Ukrainy i po wielu perypetiach znaleźli schronienie w Wirginii Zachodniej w USA. 

Pierwsza historia dotyczy Nicka i Freddie, którzy właściwie znają się od wielu lat i jak do tej pory traktowali się bardziej po bratersku. Nicholas LeBeck będąc nastolatkiem wpadł w nie lada kłopoty nie całkiem zgodne z prawem, ale pomógł mu wuj Freddie będący policjantem i tak chłopak znalazł nową rodzinę. Mijają lata i Freddie opuszcza rodzinne gniazdo, aby w końcu zrealizować to, co planowała od lat: zdobyć Nicka. Ten jakoś nie za bardzo rozumie, że mała Freddie już nie jest podlotkiem, ale zupełnie piękną kobietą w dodatku mającą swoje zdanie. Freddie będzie się jednak musiała niezwykle postarać, aby osiągnąć swój cel i rozkochać w sobie Nicka. Na szczęście połączy ich nie tylko wspólna pasja do muzyki.  

Druga opowieść dotyczy młodszej przyrodniej siostry Freddie, Kate, która mając dwadzieścia pięć lat decyduje się zrezygnować z kariery baletnicy, wrócić do rodzinnego miasta i założyć szkołę nauki tańca. W tym celu kupuje dom, który wymaga remontu, a ten za podszeptem mamy Nataszy zleca przystojnemu Brody’emu. Kate to dość bezpośrednia osóbka, więc od razu w słowach będzie informować mężczyznę, że jej się podoba. Tyle, że ten stroni od kobiet, w dodatku ma sześcioletniego synka Jacka, więc stara się nie ulegać kuszącym wdziękom Kate. Ta jednak nie tak łatwo zniechęcić. 

Dwie opowieści bardzo do siebie podobne, bez żadnych niespodzianek, o przewidywalnej fabule. Czasami Nora Roberts mnie w ogóle nie zaskakuje, a szkoda. Panny są piękne, bogate, niekiedy rozkapryszone. Panowie przystojni, mający talenty, acz pokrzywdzeni przez los. Co prawda, czytało mi się całkiem nieźle, ale chyba podświadomie liczyłam na coś więcej. Z tego, co się doczytałam, to istnieją inne powieści dotyczące perypetii związków w rodzinie Stanisławski, które będą ukazywać się nakładem wydawnictwa Harlequin/Mira. To kolejna kobieca propozycja do czytania na letnie dni.  


Nora Roberts, Na zawsze razem, wydawnictwo Harlequin/Mira, maj 2013, cykl: Rodzina Stanislawskich, t. 6, oprawa miękka, stron 400.

* publikacja 3.06.2013 słowem malowane

sobota, 1 czerwca 2013

Na zawsze razem .

Nora Roberts - autorka, której większości czytelników nie trzeba przedstawiać. Nawet jeśli nie czytałaś/ eś żadnej jej powieści to i tak pewnie nie raz gdzieś słyszałaś /eś to nazwisko. Amerykanka często nazywana jest królową romansu jednak pisze nie tyko historie miłosne, ale i sagi rodzinne. Tym razem powieściopisarska opowiada swoim czytelnikom o rodzinie Stanislaski . Książka " Na zawsze razem" zawiera w sobie dwie historie. Bohaterka pierwszej z nich zatytułowanej "Czekając na Nicka " jest młoda , i bardzo zdeterminowana autorka tekstów Federica Kimball-  Stanislaski . Dziewczyna od zawsze marzyła aby ten , którego kocha odwzajemnił jej uczucia, powiedział kilka miłych słów , pochwalił. Kobieta ma nadzieję , że teraz gdy rozpoczynają wspólną pracę nad musicalem ich relacje nieco się poprawią. Czy uda jej się osiągnąć cel ? Historia toczy się według znanego schematu. Najpierw wszystko idzie według planu a potem czytamy o pierwszych zgrzytach i kłótniach. Jaki będzie finał ? Chyba nietrudno się domyślić .
Plusem tej części powieści są ciekawe dialogi oraz motyw przewodni jakim jest  muzyka.

W drugim fragmencie recenzowanej dziś pozycji literackiej pisarka  opowiada czytelnikom o życiu siostry Federici . Kate bo tak ma na imię dziewczyna jest dwudziestopięcioletnią tancerką. Praktycznie całe swoje życie poświęciła na ćwiczenia i występy. Będąc dzieckiem chodziła do szkoły baletowej , spędzała wiele godzin sali prób trenując kolejne choreografie. Rodzice zawsze ją wspierali i choć wiedzieli , że będą tęsknić pozwolili córce opuścić rodzinne strony i rozpocząć karierę w Nowym Jorku. Dziewczyna występowała na scenach największych teatrów tak więc miała prawo czuć się spełniona zawodowo. W pewnym momencie postanowiła porzucić wielki świat i wrócić do domu aby założyć własną szkołę tańca. Chciała być bliżej rodziców i rodzeństwa a zarazem nadal robić to co kocha i umie najlepiej. Zaraz po powrocie postanawia znaleźć miejsce w, którym będzie uczyć innych. Wybór pada na stary , przypominający ruinę dom . Kobieta wierzy , że uda jej się go szybko wyremontować i urządzić w nim królestwo dla przyszłych tancerzy. Matka proponuje Katie aby zwróciła się o pomoc do sąsiada. Brody O, Connell przystaje na propozycję. Bohaterka " Pasji życia" zrobi wszystko aby zyskać sympatię mężczyzny. Natomiast on robi wszystko aby nie ulec urokowi dziewczyny. Jednak młoda tancerka tak łatwo się nie podda . Co będzie dalej ? Tego czytelnicy i czytelniczki dowiedzą już nie z mojej recenzji lecz z książki.

Powieści autorstwa Nory Roberts nie są zbyt ambitne ani oryginalne. To trzeba otwarcie przyznać. Cechuje je schematyczność , lekkość i przewidywalność. Ta pozycja literacka nie jest żadnym wyjątkiem a mimo to bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Takie książki jak ta śmiało można wpisać na listę " Szybko przeczytane i zapomniane". Każdy mól książkowy czasem potrzebuje lektury przy ,której nie będzie musiał zbytnio się skupiać ani dużo myśleć. Właśnie wtedy warto sięgnąć po "Na zawsze razem" . W chwili gdy szukamy chwili wytchnienia z książka w dłoni ten tytuł nada się idealnie. Polecam go wszystkim fanom Pani Nory - bo dostaną to czego oczekują . Spodoba się on również miłośnikom romansu . Śmiało można tę książkę zabrać ze sobą np na wakacje.

poniedziałek, 18 lutego 2013

Z nakazu sądu

Wydane w Polsce w 1994 roku przez Silhouette opowiadanie Nory Roberts "Z nakazu sądu" (tytuł.oryg. "Falling for Rachel") należy do cyklu o Stanislaskich, rodzinie o ukraińskich korzeniach.
( Foto okładki- stąd)
Rachel, prawnik na państwowej posadzie, dostaje z urzędu sprawę dziewiętnastoletniego Nicka Le Beck złapanego podczas wynoszenia sprzętu elektronicznego ze sklepu. Pozostali sprawcy włamania - członkowie gangu Kobry - dali nogę. Chłopak nie po raz pierwszy wpada w tarapaty, ale pozostaje lojalny wobec kolegów, nie chce ich wsypać. Sędzia Beckett, dość ekscentryczna osóbka, ustanawia nad oskarżonym nadzór kuratorski. Przez dwa miesiące kuratelę nad młodocianym włamywaczem mają sprawować pani adwokat Stanislasky oraz Zack Muldoon, przyrodni (właściwie to nawet "przyszywany") brat Nicka, były marynarz, obecnie właściciel baru. Obojgu niezbyt odpowiada taka sytuacja, ale cóż....
Nie zamierzam streszczać fabuły, powiem tylko, że perypetii nie brakowało, iskrzyło i wirowało. Wątek romansowy oczywiście był, ale nie przesłaniał innych, a "intimate moments" były subtelne. Roberts nie skupiła się tylko na sprawach uczuciowych między bohaterami. Ciekawie przedstawiła wątek "resocjalizacyjny"; pokazała jak skomplikowane relacje rodzinne i trudne dzieciństwo wpływają na osobowość jednostki, jak istotna jest potrzeba przynależności do grupy społecznej (brak oparcia w rodzinie sprawił, że Nick szukał go w bandzie "uliczników", w gangu młodzieżowym); pokreśliła wartość i rolę rodziny (zjazd rodu Stanislasky, starania Zacka, dobry przykład/wzór dla Nicka). Nie zabrakło także braterskiej rywalizacji oraz poświęcenia dla bliskiej, ważnej osoby.
Sporo się działo zarówno w warstwie fabularnej, jak na płaszczyźnie emocjonalnej między bohaterami. W dialogach  - humor, docinki, cięte riposty - w książkach Nory nie ma słodkiego" tiu tiu tiu" i natchnionych sentencji. 
Barwne różnorodne postacie (wspomnę tu chociażby drugoplanowego kucharza Rio- sympatycznego wielkoluda z Jamajki), żywy język, nutka sensacji  (napad  i strzelanina w barze) i niepokoju ( gdy czytelnik drży o życie bohatera, nawet jeśli wie, że musi być happy end) to charakterystyczne elementy twórczości Nory Roberts, za które zresztą ją lubię.
"Z nakazu sądu" okazało się  książką, która bawi, wzrusza i wciąga po uszy. Stawiam jej wielki plus